Przełom w obronności. Polska dąży do posiadania głowic nuklearnych NATO

Marcin Przydacz o broni jądrowej w Polsce i wizycie szefa CIA w Moskwie. Konkrety z Kancelarii Prezydenta bez zbędnego owijania w bawełnę.

Udostępnij

Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP, skomentował obecność broni jądrowej w Polsce. Reagował na słowa Pawła Zalewskiego, wiceszefa obrony narodowej.

Przydacz nazwał stanowisko Zalewskiego absurdalnym i kuriozalnym. Uznał je za sprzeczne z aktualną strategią bezpieczeństwa państwa.

Dążenie do programu Nuclear Sharing

Kancelaria Prezydenta przekazała jasno: głowa państwa, Sejm i rząd chcą przystąpienia do programu Nuclear Sharing. To fundament polityki odstraszania.

Marcin Przydacz potwierdził chęć posiadania głowic nuklearnych na polskim obszarze. Brakuje infrastruktury. Jej budowa byłaby konieczna po wejściu do programu.

Korzyści z obecności broni jądrowej

Szef BPM podał dwa powody takiego rozwiązania. Amerykańskie głowice miałyby zniechęcić Rosję do ataku na Polskę. Drugi powód to większe zaangażowanie USA w obronę sojusznika.

Zdolności jądrowe i siły amerykańskie mają powstrzymać imperialne dążenia Rosji. Prosta matematyka.

Komentarz do wizyty szefa CIA w Moskwie

Kancelaria Prezydenta odniosła się też do wizyty Johna Ratcliffe’a w Moskwie. Według Marcina Przydacza celem była wymiana więźniów oraz nawiązanie dialogu.

Rozmowy mogły obejmować wojnę na Ukrainie, sytuację w Iranie oraz ataki hybrydowe Rosji na państwa NATO. To szeroki zakres tematów.

Kolejne rządy potwierdzały gotowość Polski do brania odpowiedzialności za odstraszanie…


Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Redakcja kudowafm.pl  ·  pozyskano 29.08.2026 03:30  ·  opublikowano 29.08.2026 04:30  ·  oryginał 28.08.2026 11:54
Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *